Bez PO

"Czy poznańska Platforma Obywatelska staje się partią władzy w złym tego słowa znaczeniu? Niemal wszyscy czołowi działacze tej partii w mieście, ubiegający się o mandat radnego Poznania, są zatrudnieni w urzędach i innych instytucjach publicznych" To tylko cytat z artykułu zamieszczonego w Głosie Wielkopolskim, ktory ukazał się 16 października 2010r. Artykuł red. Piotra Talagi pod tytułem "Rodzina poznańskiej Platformy" właściwie tłumaczy wszystko.

Pierwsze i nie tylko pierwsze miejsca kandydatów na radnych PO zajmują osoby, które są zatrudnione w sferze budżetowej, lub których gross dochodów z tej sfery pochodzi. Społecznicy, osoby spoza zamkniętego światka urzędników zostały od możliwości kandydowania na radnego miejskiego albo odsunięte (Sławomir Smól, Barbara Gajdzińska, Ryszard Śliwa i ja), albo w sposób znaczący zepchnięte na dalsze miejsca list (np. Wojciech Kręglewski).  

W systemie zarzadzania państwem mamy dwie strony. Społeczeństwo oraz władzę. Nie wdając sie w szczegołową analizę wiemy, że społeczeństwo i władza mają różne interesy, czasami sprzeczne. W takiej sytuacji reprezentanci społeczeństwa muszą dysponować pełną niezależnością. Każdy członek społeczeństwa, ktory staje się elementem władzy wchodzi w pewien układ zależności. Nie jest juz w pełni wolnym członkiem społeczności z kórej wyszedł, staje się lojalnym czlonkiem społeczności w którą wszedł. Bez względu na osobiste deklaracje, będzie się kierował przy podejmowaniu decyzji również interesami grupy, której został członkiem.

Radny miejski ma dwa podstawe obowiązki, które potwierdza ślubowaniem. Ma kreować prawo miasta (funkcja uchwałodawcza) i sprawdzać, co urzędnicy z tym prawem robią (funkcja kontrolna). Ale ma przede wszystkim reprezentować społeczeństwo, jego prawa i oczekiwania. Dlatego wg. mojej opinii nie może być elementem żadnego układu urzędniczego. Stoi bowiem wtedy w obliczu ewidentnego konfliktu interesu.

W poznańskiej PO sprawy potoczyły się źle. Mówię to z przykrością i bólem. Nie tylko dlatego, że tak jak pozostali radni potraktowany zostałem sądem kapturowym, gdzie nie rozmawia się o zarzutach, bo sędziowie i tak już dostali znacznie wcześniej wytyczne co do wyroku, ale dlatego, że Platforma to bardzo ważny projekt polityczno-społeczny. Tutaj w Poznaniu stał się on ofiarą walki o łupy etatów i innych korzyści płynących z opanowania sfery budżetowej przez ludzi, dla których mieć władzę jest ważniejsze niż być intelektualną elitą.

Ludzie niezależni od budżetowych wędzideł, ludzie nieskrępowani urzędniczą solidarnością, ludzie myślący wyłącznie po obywatelsku są dla "etatowców" zagrożeniem. Dlatego zostali z list PO usunięci!

Powrót

Ostatnie newsy

I po wyborach

Dodano: 30 Mar 2011, 17:00

Wybory zakończone. Przy minimalnie lepszej niż poprzednio frekwencji wybrano w Poznaniu nowe Rady Osiedli. Skład naszej rady można znaleźć tutaj. Po zaprzysiężeniu przystąpią one do pełnienia swoich obowiązków..

W niedzielę są wybory

Dodano: 18 Mar 2011, 10:00

Juz w najbliższą niedzielę idziemy głosować skład rady osiedla na najbliższe 4 lata. Nasze osiedle, Stary Grunwald jest niewielkie, dlatego poświęcenie 30 minut na wybranie swoich ludzi w tak ważnym dla nas miejscu, jakim jest miejsce zamieszkania warte jest sprawy.