Moje menu
Platforma w Polsce
Liczba odsłon:
|
Uwolnić szkołyLudzie młodzi doskonale czują, że wykształcenie jest najlepszą metoda na bezrobocie. Pracę posiada 73 % osób posiadających dyplom szkoły wyższej, 57 % z średnim wykształceniem zawodowym i 34 % z ogólnym średnim wykształceniem. Zależność jest wyraźna. Im wyższy poziom wykształcenia tym większa pewność otrzymania i utrzymania pracy. Niestety, w Polsce mamy do czynienia jedynie ze skokiem ilościowym, a nie z jakościowym. W latach 1995 - 2003 l iczba studentów wzrosła o 130 % , natomiast liczba nauczycieli akademickich o 30 %. To chyba nie wymaga specjalnego komentarza. Sytuacja materialna uczelni publicznych jest fatalna. "Bez zwiększenia nakładów na kształcenie i badania znajdziemy się w tragicznej sytuacji. Ale jednocześnie nie brak spektakularnych przykładów marnowania publicznych pieniędzy na pseudonaukowe poczynania w wielu dziedzinach nauki, szczególnie nauk stosowanych" - oto cytat z art. Ł.A.Turskiego zamieszczonego w wydaniu specjalnym tygodnika Wprost, 2005r. Problem polega na tym, że kształcenie w wyższej uczelni w USA kosztuje ca 25 tys USD rocznie, w Europie ca 15 tys rocznie a w Polsce około 4 tys. USD rocznie. Oznacza to, że podniesienie poziomu jakości polskich szkół wyższych nastąpi wtedy, gdy podatników stać będzie na ponoszenie kosztów edukacji. A będzie to możliwe, gdy polskie PKB zbliży się do poziomu PKB UE lub USA. Czyli za ..... lat. Pytanie czy musimy tak długo czekać?Pytanie o przyszłośc polskiej edukacji to pytanie o powodzenie w rozwoju naszego społeczeństwa. Aktualny system organizacyjny szkół wyższych, egalitaryzm służacy tak naprawdę układom, wydajnośc zamiast jakości przyczyniaja się skutecznie pozostawaniu polskiej edukacji w tyle za zachodzacymi zmianami. A doświadczenia całego świata są jednoznaczne. Najlepsze uczelnie są tam, gdzie panuje konkurencja o środki i o studentów. Wiedza musi zostać urynkowiona. Nie oznacza to wcale odrzucenia państwowego fiansowania, ale musi sie ono odbywać poprzez pomoc dla studentów oraz fiansowanie badań. Istniejacy system dystrybucji środków z budżetu zakłamuje obraz szkolnictwa, tworzy miraże o jego "bezpłatności", jest reliktem poprzedniej epoki i mechanizmów skorumpowanego i nomenklaturowego przydziału dóbr. Wyrażane przez przedstawicieli nauki oczekiwania dotyczące zwiększenia środkow szczególnie na szkolnictwo wyższe w aktualnje sytuacji podatkowej (budżetowej) państwa są mało realne. Pozostają nam do wyboru dwa rozwiązania. Zostawić jak jest, zdając się na wegetację nauki i mierność poziomu wykształcenia albo rozpocząć reformy. Reformy zmieniające nasze szkoły wyższe na wzór tych, choćby z pierwszej setki listy szanghajskiej. Grzegorz Steczkowski
Powrót
|